Podczas kontroli drogowych inspektorzy bardzo często spotykają kierowców, którzy po raz pierwszy zostają zatrzymani do kontroli przez ITD. Przez wiele lat jeździli w przekonaniu, że są doskonałymi kierowcami i to powinno wystarczyć. Niestety, pewien rolnik zatrzymany do kontroli drogowej w dniu 29 lipca, w okolicy Szczecina, przekonał się , że tak nie jest.    Kierujący samochodem ciężarowym rolnik z okolic Łodzi, przewoził własne płody rolne i po rozładunku wracając do domu, został zatrzymany do kontroli drogowej przez inspektorów z WITD Szczecin. Z uwagi na to, że dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego pojazdu wynosiła 10000 kg, kierowca był zobowiązany do rejestrowania swojego czasu pracy, za pomocą cyfrowego tachografu zamontowanego w samochodzie. Kierowca był bardzo zaskoczony tym obowiązkiem, bo jak się tłumaczył, od 14 lat przewozi  swoje płody rolne bez rejestrowania czasu pracy. Jednak to nie koniec problemów rolnika. Jak się okazało nie posiadał również ważnego orzeczenia lekarskiego i psychologicznego o braku przeciwwskazań do kierowania takim pojazdem. Dodatkowo po analizie czasu pracy okazało się, że kierowca jechał ponad 8 godzin bez wymaganej przerwy. Konsekwencje finansowe niestety okazały się dość poważne, ponieważ kierowca został ukarany mandatami karnymi w łącznej kwocie 2500 zł, a postępowanie administracyjne w związku nierejestrowaniem czasu pracy jest zagrożone karą w wysokości 5000 zł.  Oczywiście  dalsza jazda bez własnej karty do tachografu oraz wymaganych badań, była niemożliwa.

  Powyższy przypadek był bardzo kosztowną nauką dla rolnika, który nie miał wiedzy na temat podstawowych wymagań wobec kierowcy samochodu ciężarowego. Nie w każdym przypadku wystarczy tylko posiadanie prawa jazdy odpowiedniej kategorii.