W dniu 12 kwietnia   inspektorzy transportu drogowego w Szczecinie zatrzymali do kontroli drogowej polskiego przewoźnika, którego kierowca przewoził  wyroby  hutnicze  z Sosnowca do Szczecina. Po analizie danych zawartych na karcie kierowcy, tachografie i dokumentach przewozowych, inspektorów zaniepokoiła ilość zarejestrowanych kilometrów na karcie kierowcy.     Brakowało około  połowy, licząc od  miejsca ostatniego częściowego rozładunku,  do miejsca kontroli. Po rozmowie z kierowcą okazało się, że bardzo mu się spieszyło, ponieważ  „zabrakło czasu”,  aby zgodnie z przepisami  wykonać  otrzymane zlecenie i dowieść ładunek do Szczecina. Kierowca przyłożył więc do impulsatora skrzyni biegów magnes w celu nierejestrowania swojej jazdy . Zdumienie było jeszcze większe jak się okazało, ponieważ  jechał tak po drodze ekspresowej w bardzo złych warunkach atmosferycznych, nie zważając na przemęczenie i wolniejszą reakcję.  Kierowa został surowo ukarany -  otrzymał  łącznie trzy mandaty karne na kwotę  2200 zł,  a wobec przedsiębiorstwa zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające, zagrożone karą administracyjną w wysokości  5000 zł. Takie praktyki są bardzo niebezpieczne, ponieważ poprzez przyłożenie magnesu do impulsatora skrzyni biegów przesyłany jest komunikat dla pojazdu, że ten stoi,  a w związku z tym wszelkie systemy wspomagające takie jak: ABS, ESP czy wspomaganie kierownicy, w każdej chwili mogą przestać działać, co stanowi bardzo duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Dodać należy, że kierowca podczas kontroli drogowej przekroczył już maksymalny dopuszczalny przepisami okres prowadzenia pojazdu w jednym dniu. W związku z powyższym inspektorzy zakazali kierowcy dalszej jazdy. Kontynuować jazdę będzie mógł dopiero po odebraniu  prawidłowego odpoczynku.