Początek tygodnia nie był udany dla kierowcy, który wiózł artykuły spożywcze z Warszawy do Motańca.    Dnia 7 sierpnia inspektorzy z WITD w Szczecinie zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą, w którym znajdował się wyłącznik tachografu. Początkowo kierowca tłumaczył, że nie ma wiedzy na ten temat, jednak argumenty przedstawione przez inspektorów były nie do podważenia. Zwłaszcza, że na wydrukach z tachografu stwierdzono liczne błędy, a w chwili zatrzymania do kontroli, na karcie kierowcy rejestrował się odpoczynek. Pojazd poddano szczegółowej weryfikacji w autoryzowanym serwisie tachografów, gdzie inspektorzy ujawnili niedozwolone urządzenie podłączone do tachografu, wpływające na jego pracę. Mimo to  kierowca w dalszym ciągu twierdził, że o niczym nie wie. Jednak po jakimś czasie przyznał, że miał wiedzę o wszystkim i używał niedozwolonego urządzenia, bo osoba montująca to urządzenie zapewniała, że taka manipulacja jest nie do wykrycia.

  Kontrola zakończyła się nałożeniem na kierowcę wysokich mandatów karnych, a wobec przedsiębiorstwa zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające, zagrożone karą administracyjną w łącznej kwocie 6000 zł. Kierowcy zakazano dalszej jazdy do momentu doprowadzenia pojazdu do stanu sprzed manipulacji, ponieważ urządzenia zakłócające  pracę tachografu powodują nieprawidłową pracę wszystkich urządzeń wspomagających jazdę, takich jak  ABS, ESP, itp.