W czasie rozładunku i załadunku przewożonego towaru kierowca do tachografu wkładał kartę kierowcy swojego syna. Chciał w ten sposób zaoszczędzić swój czas pracy. Proceder ujawnili inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego ze Szczecina po wnikliwej analizie zapisów z tachografu i karty kierowcy.

W piątek (15 października) zachodniopomorscy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli kierowcę ciężarówki, po tym jak na drodze ekspresowej S3 w okolicach miejscowości Kunowo, nie zastosował się do zakazu wyprzedzania. Z analizy czasu pracy mężczyzny wynikało, że wielokrotnie w trakcie załadunku lub rozładunku, tachograf liczył czas pracy innego kierowcy. Jak się później okazało jego syna. Tego jednak nie było w kontrolowanym samochodzie, ale jego kartę znaleziono w kabinie ciągnika. Kierowca posługiwał się nią od czasu do czasu, aby zaoszczędzić czas na swojej karcie. Ponadto ujawniono m.in. pięciokrotne przekroczenie dziennego czasu prowadzenia pojazdu oraz naruszenie zasad odbierania odpoczynków. Na kierującego nałożono 3 mandaty karne. Ten odmówił ich przyjęcia i sprawę skierowano do sądu. Kierującemu zakazano dalszej jazdy do czasu odebrania odpoczynku tygodniowego w wymiarze co najmniej 45 godzin, a kartę syna zatrzymano. Z konsekwencjami musi się liczyć również zarządzający transportem w przedsiębiorstwie oraz sam przedsiębiorca.