W okresie przedświątecznym inspektorzy zachodniopomorskiej Inspekcji Transportu Drogowego  prowadzili jak zwykle kontrole drogowe, ale tym razem z nadzieją, że nie będzie podstaw do karania za cokolwiek.

  Niestety, już pierwszy pojazd zatrzymany w Szczecinie 22 grudnia w piątek po południu, okazał się „zmanipulowany”. Szczegółowa analiza wydruków z tachografu oraz jego oględziny, wskazywały na możliwość manipulowania pracą tachografu. Z tego powodu, w  celu dokładnej weryfikacji inspektorzy udali się wraz z kierującym do serwisu tachografów cyfrowych, gdzie dokonano szczegółowych oględzin. Przypuszczenia były słuszne, w urządzeniu rejestrującym stwierdzono niedozwoloną ingerencję. Kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 2000 zł., natomiast wobec przewoźnika zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające.

  I tak zakończyła się podróż polskiego kierowcy, który wykonywał przejazd na trasie z Niemiec do Polski. Oczywiście inspektorzy zakazali dalszej jazdy do momentu doprowadzenia pojazdu do stanu sprzed manipulacji. Z pewnością kierowca spieszył się do domu na święta. Ale czy pośpiech usprawiedliwia manipulowanie tachografem i stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym.